Dlaczego (nie) warto robić noworocznych postanowień?

Dlaczego (nie) warto robić noworocznych postanowień?

Koniec i początek roku to czas refleksji. Minął kolejny, a my zastanawiamy się, co zrobiłyśmy przez ten rok, a czego się nie udało. Myślimy o tym, w jakim momencie życia jesteśmy, o ile zbliżyłyśmy się do osiągnięcia postawionych sobie celów czy do spełnienia niewypowiedzianych na głos marzeń. Jeśli robimy to z miłością i wyrozumiałością dla samych siebie - to może nam to pomóc. A jeśli jak najsurowszy sędzia - a tak to wygląda zdecydowanie częściej - to prawdopodobnie niczego to w nasze życie nie wniesie poza obwinianiem i krytykowaniem się. Jak nie poddać się presji postanawiania i skutecznie wprowadzać zmiany w swoje życie nie tylko te z okazji nowego roku? Przeczytaj.

 

Jak to się zaczęło?

 

Postanowienia bliskie temu, jak widzimy i robimy je dziś, czynili już starożytni Babilończycy 4 tysiące lat temu! W 12-dniowym świątecznym okresie nazywanym Akitu oddawali cześć królowi i składali ofiary bogom. Obiecywali spłatę swoich długów i zwrot pożyczonych przedmiotów. Ci, którzy dotrzymali złożonej w czasie poprzedniego Akitu obietnicy mogli liczyć na to, że kolejny rok będzie dla nich dobry, a ci, którym się to nie udało, mieli stracić przychylność bogów i mieć kiepski czas. Tak właśnie wyglądały pierwsze noworoczne postanowienia. Już na pierwszy rzut oka widać, co łączy je z tymi, które robimy my - nagroda i kara, a co za tym idzie - presja. Dlaczego to nie jest dobra motywacja do wytrwania w postanowieniach? O tym dalej.

 

Czyje to postanowienia?

 

Siadasz, myślisz, oceniasz się i zaczynasz postanawiać. Zazwyczaj powstaje długa lista z okrągłą liczbą punktów. 10 to minimum, 5 to przecież za mało, 4 jakoś głupio, a jedno - po co w ogóle zaczynać, żeby postanawiać jedną rzecz? Jeśli będziesz czytała dalej, dowiesz się, że tylko to ma, ale wróćmy to listy. Czy są na niej Twoje pragnienia? A może jest to, czego tylko Ci się wydaje, że oczekują od Ciebie inni? I tutaj słowo klucz “wydaje”, bo często jest tak, że tylko Ty myślisz, że rodzina, przyjaciółka, partner czy szef oczekują od Ciebie właśnie tego, co trafia na Twoją listę! Zanim zaczniesz postanawiać, tylko pomyśl - czy to Ty tego chcesz, czy potrzebujesz, co Ci to przyniesie i czy naprawdę coś zmieni w Twoim życiu?

 

Co na to mózg?

 

On nie lubi postanowień! Układ nagrody w naszym mózgu nie lubi, kiedy zabieramy mu zbyt wiele na raz i pozbawiamy przyjemności. Jak to działa? Jeśli chcesz zacząć uprawiać sport, największe szanse na dotrzymanie tego postanowienia będziesz miała wtedy, kiedy wybierzesz coś, co sprawia Ci przyjemność. Jeśli wyjście na siłownię to dla Ciebie żadna radość, trudno będzie Ci utrzymać motywację na takim poziomie, by po wygaśnięciu styczniowego karnetu, kupić kolejny. Twój mózg będzie bronił się przed kolejnymi wyjściami na siłownię i szukał wciąż nowych wymówek. Ale jeśli wybierzesz taką aktywność, która sprawia Ci radość, układ nagrody w mózgu każdą próbę jej podjęcia będzie traktował jak przyjemność. A stąd już bliziutko to przekształcenia noworocznego postanowienia w nawyk!

 

Jakie masz szanse wytrwać?

 

Krótko po Nowym Roku w postanowieniach trwa 75% osób, ale po miesiącu już tylko 64%, a ostatecznie postanowień dotrzymuje tylko 46%. Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej postanowień na naszych listach jest zbyt dużo i są nie do zrealizowania. Nie zamieniamy ich na mniejsze cele, które będą zbliżały nas do realizacji “dużego” postanowienia i nie doceniamy małych postępów, które czynimy. Zatem… 

 

Czy w ogóle i jak je robić?

 

Co może zwiększyć Twoje szanse na zmianę postanowienia noworocznego w nawyk? Rozbicie dużego celu na mniejsze i sprawdzanie postępów. W przypadku siłowni możesz zacząć od pójścia raz w tygodniu albo dwa razy, ale na 30 minut zamiast od razu na godzinę. Słuchaj swojego ciała i doceniaj je za pracę, którą wykonuje! Zauważ, jakie jest silne po 3 treningach, a jakie po miesiącu. Sprawdź, które jego partie najszybciej i jak konkretnie reagują na wysiłek. Już po kilku tygodniach masz szansę dostrzec i poczuć mięśnie, o których dotąd nie miałaś pojęcia. I pamiętaj, nic tak nie motywuje jak dobra muzyka w słuchawkach i nowy dres, który otuli ciało po treningu ;)

 

Co Ty wiesz o postanowieniach?

 

A jeśli wydaje Ci się, że na Twoją listę noworocznych postanowień trafiają czasem naprawdę dziwne rzeczy, to… przeczytaj te niżej i pamiętaj, że o większości z nich zapomnisz najdalej w marcu ;)

 

  1. Będę jadła gluten.
  2. Wstąpię do Towarzystwa Płaskiej Ziemi.
  3. Zwiedzę Sosnowiec.
  4. W końcu się zastanowię.
  5. Będę normalnym człowiekiem.
  6. Będę ważyć 100 kg.
  7. Umówię się z Justinem Bieberem.
  8. Będę całować się nie tylko z moim psem.
  9. Przyzwyczaję się do smogu.
  10. Zostanę Wenus z Besos.

 

Dziewczyno, niezależnie od tego, czy jesteś team “postanawiam na początku roku” czy team “działam przez cały”, czy Twoje postanowienia są z tych całkiem przyziemnych, czy wręcz przeciwnie - bądź dla siebie dobra i wyrozumiała nie tylko w styczniu, bądź zawsze! <3

 

Źródła:

 

  1. Postanowienia noworoczne, Czy w ogóle mają sens, yourkaya.pl
  2. Mózg kontra postanowienia noworoczne, horyzonty.info
  3. Postanowienia noworoczne - skąd wziął się zwyczaj, historia.dorzeczy.pl
Powrót do blogu